Zakrętasy

***

Wszyscy chłopcy z pierwszej klasy,
to się nawet nie chce wierzyć,
są kłamczuchy i grubasy!
Mogłoby ich lepiej nie być!

O dziewczynach już nie wspomnę!
Straszne rzeczy dziś gadały.
W szkole wywołały wojnę
i dyrektor przez dzień cały

opłakiwał stu pobitych,
wielu do niewoli wziętych…
Ale wojna się skończyła,
bo po szkole chodził święty!

Pani czegoś nie rozumie?
To nie szkodzi, proszę Pani!
Dziś polskiego nikt nie umie,
mamy lekcję na gadanie.

Pan dyrektor zaraz po tym,
po tym, jak to się zdarzyło,
szukał Pani, bo chciał wiedzieć…
Wszystko nam się pokręciło!

Co tam! Słońce nam się kręci,
a Kopernik jeszcze kazał
masło kłaść na słupek rtęci,
by się słupek nie odmrażał!

Dzieci, dzieci! Załamała
Pani swoje dobre ręce.
Wyciągnijcie zeszyciki
i nie powiem już nic więcej.

więc od dzisiaj, od tej chwilki,
która właśnie mknie po klasie,
gdzie znajdziemy dzikie wilki?
W naszej klasy zakrętasie!