Dorota Narewksa, tekst skrócony. Pełny tekst dostępny jest w publikacji "Dialog filozoficzny o człowieku" Wydawnictwa Naukowego TYGIEL
Wprowadzenie
Andrzej Żubrycki ma coś światu do powiedzenia, coś, co sam głęboko przemyślał. Tak mówi o sobie: „moje życie jest snem na jawie, nieustannym wyzwaniem i poszukiwaniem. - Pomimo katolickiego wychowania w duchu chrześcijańskich wartości, w moim życiu, tak pełnym słów o miłości, o wartościach duchowych, o potępieniu obłudy i fałszu – zabrakło mi świadomych odnośników do miłości, dobra, spokoju wewnętrznego i radości. To, co otrzymali moi rodzice i przekazali w spadku moralnym, nie wystarczyło. System kar i nakazów, którym karmił mnie Kościół katolicki i system komunistyczny w PRL, nie miały nic wspólnego z miłością, której szukałem.
Miałem czterdzieści lat, za sobą „stołek dyrektorski”, ważnych i możnych przyjaciół, realizację wspaniałych pomysłów, upadłą firmę samochodową, auto rozbite o przydrożny krzyż. – Pustkę. Wielką krzyczącą pustkę...
Bóg prowadzi człowieka różnymi drogami. Odnosiłem spektakularne sukcesy, byłem znany, ceniony, piąłem się coraz wyżej, ale widocznie nie o to w moim życiu chodziło. Podświadomie niszczyłem wszystko, co dawało mi szansę na sukces. Szukałem prawdziwej misji, którą trzeba wypełnić na tym świecie. I dopiero prosta i ciężka praca w lesie w Austrii, z dala od ludzi, telefonów, dała mi szansę na spojrzenie w głąb siebie. Tam, gdzie nikt mnie nie znał, byłem tylko ja i Bóg. Zrzucałem starą nabytą skórę, zbędny balast narzucanych ról i z duszy popłynęły słowa – tak powstały baśnie.”
Na baśniową twórczość Polaka wędrującego po Europie w poszukiwaniu sensu własnego życia, pragnącego odnaleźć samego siebie – składają się następujące utwory pisane w latach 1994 – 2009:
- Miedziany grosik (1994-1996)
- Tańcząca Miłość (2000)
- Miasto Szczęścia (1996-1998)
- Zapomniany skarb (1996)
- Trzy marzenia (1996-1998)
- Przygody Wiesiołka i Tusi Buntusi (2003-2020)
- Wędrowne skrzypki (1996-2007)
- Śpiewająca gwiazda (2007-2009)
Baśnie Andrzeja Żubryckiego to swego rodzaju utwory parabole: powiastki filozoficzne, filozoficzno-moralne, filozoficzno-teologiczne, pisane prozą lub wierszem, z fabułą porządkującą wiedzę o świecie, za sprawą uniwersalnych wartości: wiary, nadziei i miłości.
Warta podkreślenia jest plastyczność języka Żubryckiego. Bajkowe słowo z łatwością dałoby się przełożyć na obraz również filmowy.
Można pokusić się o stwierdzenie, że Żubrycki – mimo, że jeszcze nie w pełni odkryty przez czytelników, może być porównany do pisarza i poety Hansa Christiana Andersena (1805- 1875).
Co łączy tych dwóch bajkopisarzy: sławnego Duńczyka i Polaka znanego z trzech książek? Oto podobieństwa:
- obaj tworzą bardziej dla dorosłych jak dla dzieci (Andersen nie chciał być identyfikowany jako twórca dla dzieci); Żubrycki w swojej twórczości nawiązuje do gatunku klasycznej baśni - paraboli;
- w każdym z nich drzemie i pisarz i poeta; utwory epickie pisane są prozą lub wierszem;
- ciekawość świata i ludzi, obaj są bystrymi obserwatorami, stąd podróże po Europie dodają
im twórczego natchnienia;
- utwory obu autorów są terapeutyczne;
- obu cechuje niezwykła wrażliwość na niesprawiedliwość, zło, zagubienie człowieka;
- w ich utworach stworzony świat pozostaje niezmienny, pozwala na transformację, zwycięża
zawsze dobro i prawdziwe wartości.
Różnica między pisarzami: pomimo, że Żubrycki nawiązuje do klasycznego gatunku, który cechują archetypiczność, uniwersalność i paraboliczność, podobnie jak Andersen, to do kreowania świata Żubrycki wykorzystuje fantasy, która we współczesnej literaturze odgrywa tak dużą rolę.
Jak wielką rolę odgrywają baśnie klasyczne (archetypiczne), ukazuje Clarissa Pinkola Estes w najbardziej znanej jej książce „Biegnąca z wilkami”. Uważa ona, że baśnie, mity i legendy, tak zwane stare opowieści pobudzają, wzruszają, rodzą smutek, pytania, tęsknoty i zawierają wskazówki – prowadzące przez zawiłości życia – pozwalające zrozumieć potrzebę wydobycia ukrytego archetypu. Mają zatem wielką moc. W opowieściach jest zawarte lekarstwo, które przywraca równowagę. Ich analiza pozwala wydobyć pierwotną jaźń przynosząc uzdrowienie.
Polski baśniopisarz jest bystrym obserwatorem życia i świata. Jego baśnie napisało samo życie – sam autor wyjaśnia: „Nie mam żadnej teorii. W baśniach nie ma żadnej wymyślonej historii. Wszystkie lub prawie wszystkie postaci mają swoje pierwowzory w życiu. Spotkałem te osoby...”
Bezpośrednią inspiracją do napisania baśni była bajka dla najmłodszej córeczki Marty w czasie, kiedy autor wybrał się na wędrówkę po Europie, pracując w różnych miejscach.
Wędrówka to wielka szansa dla człowieka, daje możliwość spojrzenia w głąb siebie, poznania siebie prawdziwego i akceptacja. Stąd zrodziło się ujęcie paraboliczne życia, dające nadzieję, że na każdym jego etapie można dostać szansę transformacji dzięki oczyszczeniu. Wiodącym zatem motywem w baśniach Żubryckiego jest motyw wędrówki. Użyte w języku archaizmy służą nawiązaniu do tradycji, nie zawsze chrześcijańskiej.
Baśnie Żubryckiego pokazują uniwersalne prawdy, całe bogactwo sensów, symboli i głęboką mądrość. Za pomocą metafory przekazują ważne treści, normy i zasady, zatem przygotowują do życia dziecko pozwalając mu przeżywać trudne emocje przez co uodparniają na stres (przeczytaj jaką rolą w życiu dziecka odgrywają baśnie). Dlatego baśnie Andrzeja Żubryckiego mogą spełnić tak ogromną rolę, podobnie jak twórczość Andersena.
Literacka działalność dziennikarzy
Żubrycki parał się w swoim życiu zawodowym również dziennikarstwem. Jest zatem literatem, który łączy obie pasje. Wie, że dziennikarzom nie wystarcza sama informacja, czyli fakty, z których budują oni wiadomości, tzw. Newsy. Oczywiście rozróżniać należy informację, którą dziennikarz się posługuje, od informacji dla dziennikarza, jako: inspiracji, narzędzia, dodatkowej wiedzy, wskazówki, wzorca.
Dlaczego dziennikarz powinien sięgać po inspiracje literackie? Ponieważ pozwalają mu wyjść „ponad żabią perspektywę płaskiej informacji, wyjść ku uogólnieniu i prognozowaniu od przemysłu kulturalnego do kultury duchowej.” By lepiej wypełnić swoje podstawowe zadanie wobec odbiorców przekazu, uprawiając propedeutykę aksjologiczną na bazie sensotwórczej literatury.
Zaprezentowanie baśni Andrzeja Żubryckiego w porządku chronologicznym
„Miedziany grosik” (1994-1996 w Austrii). Bohaterowie: Król Tonibał, Śmierć, sługa, a
główny rekwizyt to miedziany grosik.
Cała akcja utworu skoncentrowana jest wokół miedzianego grosika - głównego rekwizytu, oraz chytrego, tchórzliwego króla. Historia Tonibała, to historia metamorfozy człowieka. Bohater, do którego przychodzi śmierć, otrzymuje od niej jeden rok życia pod warunkiem pozbycia się wszystkich swoich bogactw. Może zatrzymać tylko miedziany grosik. Lęk przed śmiercią jest większym bodźcem niż chęć posiadania bogactw. Tonibał w czasie wędrówki po swoim królestwie w przebraniu żebraka, doznaje wewnętrznej przemiany i w konsekwencji otrzymuje od śmierci dziesięć lat życia.
Przesłanie: gromadzenie bogactw prowadzi do chciwości, a chciwość ogranicza człowieka i zabiera mu wolność; jeśli człowiek będzie chciał naprawić wyrządzone zło, to cały świat mu pomoże -zarówno fizyczny jaki jak i metafizyczny.
Potencjalne źródło inspiracji dla dziennikarza: w dobie pandemii i wszechobecnej śmierci, lęk przed śmiercią nękający ludzi można oswoić, zmieniając całkowicie dotychczasowy styl życia, np. chytrość zamienić na szczodrość. Spotkanie ze śmiercią może być szansą dla człowieka. Śmierć w utworach Żubryckiego jest łaskawa (niezgodna z archetypem) dla okrutnego króla Tonibała. Daje mu szansę na drugie życie, na pełną rehabilitację swojego wizerunku wobec poddanych, dzieci i samego siebie. Jego życie nabiera prawdziwych wartości i jest pozbawione lęku.
„Tańcząca Miłość” (2009 w Polsce). Bohaterowie: Miranda, Pustek, Mróweczka,
wróżki: Wandia i Grada, Staruszek Czas, Tańcząca Miłość i wiele innych.
W 2006 roku warszawskie wydawnictwo Studio EMKA wydało cztery utwory w jednym tomie pt. „Baśnie wędrowne”: Miasto szczęścia, Wędrowne skrzypki, Zapomniany skarb i Tańcząca Miłość.
Na swojej stronie wydawniczej Studio EMKA zacytowało słowa córki pisarza Marty Wilgockiej. Jest to zwrot do Dorosłego i Małego czytelnika.
W liście do Dorosłego czytelnika, Marta Wilgocka mówi: „Baśnie pełne wiary w ludzi i nadziei na spełnienie marzeń – leczą serca, rozbudzają nadzieję, zaciekawiają i wzruszają… Pisane w różnych zakątkach Europy oczarowują powrotem do marzeń z dziecięcych lat. W każdej z nich autor przekonuje, że warto szukać prawdziwej miłości i przyjaźni, a tak naprawdę, że warto poszukać samego siebie.”
Zwraca się też do Małego czytelnika: „Zanim otworzysz baśń chcę Ci coś powiedzieć. To bardzo ważne i zapamiętaj na całe życie. Jesteś wyjątkowy. Jesteś wspaniałym i niepowtarzalnym małym człowiekiem i cały świat bardzo cię kocha. Dlatego bo istniejesz i jesteś częścią tego świata. Teraz powiem Ci sekret. To najcenniejszy sekret, który usłyszysz w życiu, dlatego słuchaj uważnie: Jeśli czegoś bardzo pragniesz, to cały wszechświat potajemnie sprzyja spełnieniu Twojego marzenia. Dorośli czasem myślą, że jest inaczej, nie wierzą w marzenia, ale tak naprawdę, to marzenia się spełniają.”
Tańcząca Miłość to pełna przygód, barwna opowieść o Mirandzie, która znudzona życiem poszła Mu zdrowo nagadać i Pustku, który był dobrym poczciwym drwalem ale pustym wewnętrznie, żyjącym bezmyślnie, bez wewnętrznego rozwoju, o dwóch siostrach wróżkach, złej Gradzie i dobrej Wandii i Mróweczce, która w życiu Pustka odegrała ważną rolę. Baśń opowiada o pełnej dramatyzmu i determinacji wędrówce bohaterów do Groty Czasu, aby uwolnić Tańczącą Miłość. – Świat wykreowany w baśni to świat fantasy. Bohaterowie są zróżnicowani. Są to realne postacie: Miranda, Pustek, obok współistnieją upersonifikowane ze świata przyrody – Mróweczka, a także ubrane w alegorie, abstrakcyjne pojęcia, jak: Życie, Czas i typowe dla fantasy postacie, jak: Turbik, Las Idących Butów, Płonące Karły, a także typowe dla baśńi: wróżki Wandia i Grada, Zielony Księżyc. Metafory, postaci, zdarzenia, tworzą oryginalny fantastyczny świat pełen barwnych zaskakujących przygód. Pełna licznych przeszkód ale zdeterminowana walka o uwolnienie Tańczącej Miłości, zakończyła się pomyślnie.
Żeby zobaczyć Miłość Tańczącą, trzeba czasem przejść długą i trudną drogę. Najpierw należy opuścić swoją „strefę komfortu” i ruszyć się z miejsca. I powoli uczestnicząc w życiu, napełniać się uczuciami, emocjami i przeżyciami, aż zobaczy się prawdziwą misję, którą ma się wypełnić na tym świecie – wtedy miłość tańczy w człowieku.
Dzięki wartkiej akcji, dynamizmowi, dramatyzmowi i różnorodności bohaterów, baśń może być wspaniałą inspiracją dla filmu.
Przesłanie: zło można zwyciężyć tylko dobrem, przyjaźń jest nie do przecenienia, trzeba w życiu wciąż się uczyć i rozwijać, trzeba otworzyć się na życie i zaufać mu, aż pokaże nam prawdziwe ja i misję, którą mamy wypełnić. A to dopiero da nam spełnienie.
Potencjalne źródło informacji dla dziennikarza: w dobie pandemii lęk przed przegranym życiem, w obliczu świata zmieniającego się na naszych oczach, można oswoić, poprzez narrację o zawsze możliwej przemianie człowieka pustego (Pustek) w pełnego treści, który widzi drogę do prawdziwych wartości, dostrzeżenia mądrości natury, czyli życia w zgodzie z jej prawami.
„Miasto Szczęścia” (1996-1998 w Austrii). Bohaterowie: Kruszynka Pan Kot i ich
przyjaciele.
Baśń opowiada o wędrówce grupy bohaterów, którzy chcą pomóc Miastu Szczęścia odzyskać utraconą radość. W swojej wędrówce spotykają różne miasta: Tęsknoty, Przyjaźni, Kłamstwa, Pamięci. Wszystkie miasta są nieszczęśliwe i bohaterowie pomagają w odnalezieniu brakującego elementu, aby powróciły radość i spokój.
Występuje tu ciekawa i przykuwająca uwagę dynamiczna fabuła, którą można byłoby zilustrować jako komiks, a także sfilmować. Książka może w prosty sposób stać się scenariuszem, zarówno do filmu animowanego (dla dzieci), jak i fabularnego – przygodowego (dla starszych dzieci). Dlaczego uważam, że ta bajka jest tego warta? Autor ukazuje w niej bardzo plastyczną, a zarazem realną wizję ludzkiego sumienia widzianego od wewnątrz, od strony powodującej człowiekiem: pychy, głupoty, chciwości, zazdrości itd. A co najcenniejsze, to że nawet te osoby, które na początku bajki uosabiały te skłonności (np. Pani burmistrzowa), na końcu bajki przemieniają się; wydźwięk jest taki, że nic nie jest stracone, że każdy człowiek zawsze ma szansę stać się kimś lepszym. I że o to w odwiedzaniu – pełnym przygód – poszczególnych miast chodzi, by ci, z którymi się stykamy, budzili się z marazmu.
Przygody w poszczególnych miastach (Szczęścia, Smutku, Pamięci, Przyjaźni, Tęsknoty…), jakie przeżywają bohaterzy, ukazane są w przemawiający do każdego sposób. Mimo wielu wątków, osób, zdarzeń, czytelnik nie gubi się w odczytaniu tego, co autor ma na myśli, ponieważ tzw. rzeczywistość duchowa, którą autor opisuje, jest bliska i znana każdemu z własnego doświadczenia. Każdy wie co to zazdrość, pycha… A dziecko, jeśli nie wie co to pycha – dowie się tego po przeczytaniu bajki. Będzie definiowało pychę posługując się wiedzą z bajki.
Na zakończenie baśni, autor prowokuje odbiorcę zadając mu pytanie: „A jakie jest twoje miasto, mój przyjacielu? Wiesz jakie? To bardzo się cieszę. Ale gdybyś nie wiedział, to powiem ci tak cichutko, żebyś usłyszał tylko ty: Twoje miasto jest takie, jakim ty jesteś. Jeśli lubisz rozmawiać z ludźmi, jest Miastem Rozmowy. Jeśli pamiętasz o tych, których kochasz, jest Miastem Pamięci. Jeśli tęsknisz za kimś lub za czymś, jest Miastem Tęsknoty. Jeśli żyjesz z ludźmi w przyjaźni i nigdy się nie kłócisz, jest Miastem Przyjaźni. Jeśli kłamiesz i oszukujesz, jest Miastem Kłamstwa. A może cieszysz się, że świat jest taki piękny, a ludzie wspaniali? Wtedy twoje miasto jest Miastem Szczęścia. A to miasto ma bardzo wiele imion.”
Przesłanie: człowiek zawsze ma szansę na stanie się kimś lepszym, determinacja pozwala nam realizować marzenia, wędrówka jest przygodą, a przyjaźń jest nie do zastąpienia.
Potencjalne źródło inspiracji dla dziennikarza: w dobie pandemii ludzie mogą zobaczyć swoje prawdziwe oblicze i „uzdrawiać” poszczególne miasta, które są symbolami naszych ograniczeń i stanów emocjonalnych. Zaangażowani w niesienie pomocy bohaterowie, mogą być przykładem dla współczesnych bohaterów-medyków, którzy w trudnych okolicznościach zmieniają otoczenie dobrym przykładem.
„Zapomniany skarb” (1996 w Austrii). Bohaterowie: Boginka, Bufonek, Zielona Łąka.
To bajka o wierności wewnętrznemu natchnieniu, które jak światełko w lesie prowadzi człowieka do celu, nie oszczędzając mu jednak cierpień i prób. Autor pokazuje, że trzeba czasem pozwolić działać losowi, Bogu, światu, naturze; wystarczy zapomnieć o bufonadzie, a zasłuchać się w głos intuicji.
W baśni o Bogince, tak naprawdę bohaterem jest Zielona Łąka i jej tchnienie. Nie odmieniło się życie Gadułki, bo gadał i nie słyszał, że szczęście zapukało do jego drzwi. Nie odmienił się świat Astrologa, bo czytał z pustych gwiazd, pomijając życie. Zmieniło się życie Boginki, bo posłuchała głosu Zielonej Łąki. Uwierzyła głosowi serca i opiekuńczej roli świata, wbrew zdrowemu rozsądkowi. Odmieniło się życie i los Bufonka, bo też poszedł za głosem serca.
Przesłanie: baśń uczy, że o szczęście trzeba zawalczyć; trzeba słuchać głosu intuicji.
Potencjalne źródło inspiracji dla dziennikarza: W dobie pandemii świat nie zmienia się na lepsze, ponieważ ludzie nadal nie podążają za naturą, za porządkiem rzeczy danym przez Stwórcę, ale chcą wrócić do dawnego konsumpcyjnego stylu życia.
„Trzy marzenia” (1996-1998 w Austrii). Bohaterowie: Andi, Oran, Karia.
Andi – główny bohater – przeczytał bardzo dużo książek i był przekonany, że poznał opisany w nich cały świat. Ale któregoś dnia odwiedził go podróżnik i opowiedział o świecie realnym. Andiego zachwyciły opowieści podróżnika i od tej chwili niczego innego nie chciał, jak tylko zobaczyć świat na własne oczy. W tym celu wyrusza na spotkanie z Oranem mieszkającym na wysokiej górze, z której ten świat widać. Jednak mądry Oran (uosobienie Pana Boga) chciał dla niego czegoś więcej: żeby Andi ten świat zrozumiał, a raczej, żeby zrozumiał, że go nie rozumie. Dzięki trzem marzeniom, które Oran obiecał spełnić, gdy Andi Go wezwie, otrzymał dużo więcej niż oczekiwał. Andi stracił swoją wyuczoną wiedzę i doświadczył, że najważniejsze, co stracił uganiając się po świecie, było tuż obok.
Warto odnotować, że w bajce pojawiają się ciekawie przedstawione dla dziecka tzw. tematy społeczne. Główny bohater mógł, dzięki trzem marzeniom, uszczęśliwić ludzi ofiarowując im bezgraniczną wolność, a później, gdy to okazało się zgubne – dobrobyt. Bogactwo jednak unieszczęśliwiło ludzi, tak jak i wolność bez granic. Spełnienie trzeciego marzenia było wyrazem dojrzałości bohatera. Zrozumiał, że nie jest w stanie zmienić świata, a może jedynie zmienić siebie.
Dopiero konfrontacja z życiem daje pełnię człowieczeństwa. Przetrwała miłość do pięknej Karii, o której zapomniał uganiając się za światem. Trzecie życzenie było wyrazem wzięcia pełnej odpowiedzialności za swoje życie. I gdyby nie mądrość Orana, gdyby nie droga, po której Andiego prowadził, ten nigdy by nie docenił wartości tego prezentu, jaką było ciche i zwyczajne życie z Karią.
Przesłanie: wiedza książkowa nie daje prawdziwej wiedzy o życiu; żeby poznać siebie i odnaleźć swoje miejsce, trzeba doświadczyć życia.
Potencjalne źródło inspiracji dla dziennikarza: W dobie pandemii ludzie stracili bezgraniczną wolność, ale ona wcale nie daje szczęścia, podobnie jak i dobrobyt. Czas pandemii to czas weryfikacji wartości. Dotychczasowe: bezgraniczna wolność, pieniądz, sukces, straciły na wartości. Dziennikarze mogą pokazać niemodne dziś wartości: rodzinę, zdrowie i normalność.
„Wędrowne skrzypki” (1999-2000 Austria-Polska, poprawione i uzupełnione w 2007r.)
Bohaterowie: Cztery Biedy, Lutnik, Szept, a główny rekwizyt to – Wędrowne Skrzypki.
Baśń zaczyna się zdaniem: „Nastał na ziemi taki czas, że ludzie zajmowali się tylko ważnymi sprawami… Żeby nie marnować wolnego czasu, siadali w swoich pięknie urządzonych domach, na wygodnych fotelach, robili pstryk i włączał się telewizor tak duży jak ściana w pokoju… I wszyscy, którym w erze telewizorów, wielkich domów i ekranów żyło się zdrowo i bezpiecznie, cieszyli się, że nie są tymi zamkniętymi łobuzami, ale spokojnymi i uczciwie pracującymi obywatelami. Spali spokojnie, bo ich pieniądze były dobrze strzeżone, generałowie zapewniali, że wojen nie ma i panuje pokój, a lekarze dawali pigułki na wszystkie choroby i kazali popijać wodą.” Wszystko się zmieniło, gdy „przyleciały na ziemię cztery biedy”, którym nikt nie był w stanie zaradzić – nawet „uczeni lekarze”. A „ludzi ogarnął strach. Bali się jeździć autami i latać samolotami. Włosy jeżyły się im na głowie na myśl o wieczornym spacerze ulicami miasta. Przestali wierzyć sejfom i alarmom. Nie ufali także lekarzom.” Bo jak można wierzyć pigułce, jeśli nic nie skutkuje na biedy?”
Autor w baśni opisuje udrękę miasteczka, które nawiedziły cztery biedy: Połykaczka Uśmiechu, Złodziejka Marzeń, Zjadaczka Zdrowia i Czarna Rozpacz. Biedy są upersonifikowanymi sytuacjami egzystencjalnymi człowieka. W momencie pojawienia się problemu, najpierw znika uśmiech. Człowiek daje się opanować trosce i zapomina o marzeniach, ideałach, planach. Opanowany przez smutek nie widzi perspektyw. Opanowany przez stres jest podatny na wszelkie choroby. Prawdziwie dramatyczna sytuacja następuje, kiedy pojawia się czwarta bieda – Czarna Rozpacz.
Dlatego też autor kreuje postać głównego bohatera, Lutnika, który ma za zadanie zniszczyć biedy. Jest zwyczajnym człowiekiem, uczciwym, uczynnym, świetnym fachowcem – lutnikiem. To on otrzymuje misję uwolnienia ludzi od bied.
Jako jedyny w miasteczku, zaczyna orientować się skąd biorą się wszystkie nieszczęścia. Biedy zagnieździły się w parafialnym kościółku u poczciwego proboszcza. Lutnik jest prowadzony przez „siły wyższe”. On jeden słyszy podpowiedź Szeptu - jest to w baśni Pan Bóg, który przemawia cichym wewnętrznym głosem. Szept dokonuje cudu – czyni Lutnika niewidzialnym i wskazuje sposób na zniszczenie bied – jest to gra skrzypiec. – Ludzie będą widzieli tylko grające skrzypce i będą ich słuchali. Pod wpływem grania, biedy znikały.
W baśni nie brakuje dramatycznych momentów. Biedy nie od razu zostały pokonane. Andrzej Żubrycki kreśli obraz znany nam ze współczesnych publikatorów: przybycie bied, strach ludzi, bezradność techniki, technologii, medycyny, brak perspektyw. Autor dedykuje baśń generałom, politykom i dziennikarzom. Tym, którzy w świecie opanowanym przez biedy, nie odgrywają żadnej roli. Ani wojska nic nie pomogły, ani politycy – ciągle debatując, nie rozprawili się z biedami. Nie pomogli lekarze i ich wiedza medyczna. Ani dziennikarze, którzy snuli swoje domysły, z których nic nie wynikało.
„Wędrowne skrzypki” są bardzo reprezentatywne w swojej wymowie. Oto pytanie stawiane w dobie pandemii nie tylko przez bajkopisarza, ale i przez dziennikarzy: w jakim kierunku rozwija się dzisiaj ludzkość? Właśnie „Wędrowne skrzypki” dedykowane politykom, generałom i dziennikarzom, proroczo wskazały – bo już 1998 roku – ten kierunek. Choć baśnie to nie publicystyka, to mają w takich momentach znaczenie z racji swojej różnorodności i bogactwa tematyki. Mogą one śledzić najdrobniejsze wydarzenia, wyjaśniając je, komentując i pobudzając przy tym czytelnika do zastanowienia się i pogłębienia swojej wiedzy.
Przesłanie: baśń uczy pokory wobec losu; dystansu wobec zdobyczy techniki; jest ostrzeżeniem dla rządzących, że nie są wszechwładni; pokazuje zakłamanie mediów; uczy, że trzeba słuchać głosu wewnętrznego (dobrze uformowanego sumienia) i zaufać Bogu; że trzeba być aktywnym i nie ustawać w walce ze złem.
Potencjalne źródło inspiracji dla dziennikarza: W dobie pandemii dziennikarze powinni dawać ludziom nadzieję wobec nieznanej choroby Covid-19, dręczącej ludzkość. Smutek, brak perspektyw życiowych i normalności – pozwalają dostrzec prawdziwy sens życia polegający nie na konsumpcyjnym stylu, ale na trzech filarach życia prawdziwie ludzkiego: ofierze, bezinteresowności i wyrzeczeniu.
„Śpiewająca gwiazda” (2007-2009 Chorwacja-Polska). Bohaterowie: Zdrawko, Algina
Jest to baśń o akcji umieszczonej w pięknej, urzekającej swoim kolorytem scenerii ciepłego Adriatyku. Groźny król Adrias pojął za żonę ziemską kobietę, którą urzekł barwny, egzotyczny wodny świat. Nie znalazłszy szczęścia w życiu, rozczarowana Adriasem, który niszczył statki i ludzi i bezsilna wobec jego działań, wolała stać się pięknym koralem. Ich córka Algina (podobnie jak matka) próbuje odnaleźć szczęście w odmiennym dla siebie świecie. Zakochała się w człowieku, wbrew woli ojca, zostawiła podwodny świat i pozostała na ziemi. Przyjmując ludzką postać przybiera imię Emili. Rozszalały ojciec zaakceptował w końcu działania córki, a żonie przywrócił pierwotną postać pięknej kobiety.
Przesłanie: miłość zawsze ma szansę; człowiek szukając szczęścia w odmiennych kulturach, musi zdawać sobie sprawę z konieczności podporządkowania się pewnym prawom tam panującym. Baśń wskazuje, że miłość warta jest poniesienia trudu czy wyrzeczeń, ponieważ wartość prawdziwego uczucia daje umiejętność kompromisów i właściwych wyborów.
Potencjalne źródło inspiracji dla dziennikarza: W dobie pandemii ważna jest miłość. W dobie globalizacji i „mieszania” kultur, dziennikarze powinni pokazywać wartość „cywilizacji miłości”.
„Przygody Wiesiołka i Tusi Buntusi” (2003-2016 w Polsce). Bohaterowie: Wiesiołek,
Wielki Ból, Dobry Król, Tusia Buntusia i bardzo wiele innych.
Baśń jest wierszowaną opowieścią, pełną barwnych postaci: Bóla, Dobrego Króla, Tusi Buntusi – córki Bóla, Wiesiołka i innych. Wartka, dynamiczna, pełna przygód akcja opowiada o wszechobecnym Bólu, który sam znękany wysyłał swoje pięć córek na świat aby nękały ludzi. Główny bohater Wiesiołek, który znalazł sposób na ból zbierając ziółka, próbuje przy pomocy zbuntowanej Tusi Buntusi – piątej córeczki tatusia Bóla – unieszkodliwić go. Paradoksalnie niewesoła tematyka tej wierszowanej bajki jest opowiedziana w wesołej, barwnej, pełnej humoru fabule. Dobry Król, Wiesiołek, Lenka Marzenka, Tusia Buntusia uczą, że ból można usidlić. Można też pozwolić, aby opanował nas ból, ale wówczas stajemy się zgorzkniali i narzekający. Bohaterowie proponują postawę odmienną: zdeterminowaną, zdecydowaną, optymistyczną. Szukają sposobów i pomysłów na unieszkodliwienie Bóla.
Baśń może być świetnym scenariuszem na barwny, pełen przygód komiks.
Przesłanie: trzeba zawsze podejmować działanie, nie wolno ulec bólowi, smutkom, marazmowi, trzeba szukać dobrych rad, bo życie jest wesołe i powinno być radosne, szczęśliwe.
Potencjalne źródło inspiracji dla dziennikarzy: w dobie pandemii, w świecie opanowanym przez ból fizyczny i psychiczny, należy dać ludziom nadzieję, że z bólem można wygrać. Zdecydowane działania, zaangażowanie grupy ludzi przyniesie efekty. Dziennikarze mają kierować uwagę na wielonurtowość działań i na to, że jeśli zawodzi medycyna tradycyjna, nie należy lekceważyć darów natury i jej praw.
Podsumowanie
Reasumując, Andrzej Żubrycki, nie godzi się na świat zakłamujący prawdziwe uczucia budujące człowieka. W jego baśniach znajduje się świat idealny, niezakłamany, zgodny z zamysłem Boga i swoistym rozumieniem wiary, gdzie dobro i zło są rozróżnialne. – W tym sens istnienia bajkowych bohaterów; wiara, nadzieja i miłość zawsze mają ostatnie słowo.
Te wartości baśni są przekazane poprzez fantastykę. To właśnie zasługuje na szczególne podkreślenie i zauważenie. Świadczy to o oryginalności talentu pisarza. Według Marty Wilgockiej (psycholog) baśnie Andrzeja Żubryckiego wymykają się spod jednoznacznej klasyfikacji. Są to utwory na pograniczu baśni, fantastyki i książki terapeutycznej leczącej z bólu świata. Bohaterów boli dusza i poszukują swojego ja, swojej jaźni, bez tego są nieszczęśliwi, dlatego ich determinacja w poszukiwaniu. Bohaterowie podejmują decyzję – zostawiają znany dla siebie świat i rozpoczynają wędrówkę, aby dotrzeć do duszy i tu wkraczają w świat fantasy – czyli świat wyobraźni bez granic. Pojęcia abstrakcyjne zaczynają funkcjonować jak realne postacie, np.: Pycha, Zazdrość, Życie, Czas – one coś pokazują, podpowiadają. Obok nich znajdują się też całkowicie fantastyczne postacie: Idące Buty, Papierowe Ptaki i inne.
Co łączy ze sobą bajarza wszechczasów – Andersena i skromnego polskiego polonistę? – Próba odpowiedzi na pytanie, kim jest człowiek i optymistyczne spojrzenie na świat, mimo jego widocznej grozy, która w ostatnich latach przybrała formę pandemii.
Warto na zakończenie odnieść się do tytułu niniejszego opracowania o sensorycznej roli baśni polskiego baśniopisarza. W tym celu przytoczę myśl Viktora Emila Frankla (1905-1997), leczącego ludzi słowem i sensem, który upatruje sens w trzech płaszczyznach. Wykazano, że są one obecne w życiu bajkowych bohaterów Żubryckiego: po pierwsze w tym, żeby coś robić lub tworzyć. Po drugie upatruje sens w tym, by coś przeżywać, kogoś kochać. Po trzecie w sytuacji beznadziejnej, wobec której stoi człowiek bezradny, dostrzega niekiedy pewien sens. – Gdy dochodzi do takiej sytuacji, człowiek spotyka nieuchronny nieodmienny los przyjmując pewną postawę i nastawienie. Pozwalają mu one dać świadectwo czegoś, do czego zdolny jest tylko człowiek – świadectwo przetworzenia cierpienia w osiągnięcie.
Warto zatem, by dziennikarze wyruszyli do krainy baśni Żubryckiego, gdyż czytanie dobrej literatury powinno być „nałogiem” Ludzi mediów.