Biegły nutki po fortepianie,
rozbawiły wszystkie Anie.
Podskoczyły nutki w górę,
rozśpiewały dziewcząt chórek.
Chłopcy patrzą i słuchają,
jak nuteczki pięknie grają.
Patrzą chłopcy i dziewczęta,
każdy nutki już pamięta.
Biegną nutki po fortepianie:
Anie, Anie, Anie, Anie.
Podskakują w górę, w górę,
łapie nutki chórek, chórek.
Usłyszała pani w klasie,
zapytała Asię, Asię:
kto tak pięknie gra i śpiewa.
Asia na to: Ewa, Ewa!
Nie minęło pół minuty,
już po szkole pędza nuty.
Na suficie i ekranie,
wszędzie słychać nutek granie.
Pani woźna miotłę łapie,
goni nutki po kanapie,
po poręczach, na boisku,
w kocim domku i psiej misce.
Pan dyrektor pełen trwogi
tupał, aż poplątał nogi.
Dzieci grają i śpiewają,
swoje nutki dobrze znają.
Cała szkoła śpiewa sobie,
nutki chodzą nam po głowie.
Nagle cisz! Gra ustała!
Dla nich szkoła jest za mała.
Poleciały sobie w świat,
rozwiał je po polu wiatr.
Tylko dzieci pamiętają,
bo im nutki w głowach grają.
Podskakują i figlują,
czasu w szkole nie marnują.