Idą sobie myszki dwie.
Któż to wie,
o czym myszki rozmawiają,
gdy na skrzypkach świerszcze grają?
Jedna wąsy postawiła,
jakby flet
i na wąsach próbowała
grać. Druga w śmiech!
Wąsy tylko do ruszania
mogą być!
Nie nadają się do grania.
Wstydź się, wstydź!
Druga ogon wzięła w palce,
nie ma co!
Tańcząc w kółko zgrabnie walca,
pocierała tym ogonem trawy źdźbło!
Dziwne trzaski, dziwne piski
lecą w dal.
Tylko świerszczyk ich nie słucha
i niczego mu nie żal!